Chciałbym wiedzieć

Witam !
Zastanawiam się czy ktoś czyta co piszę na tym blogu – > są pewne ograniczenia ludzi którzy mają tu dostęp -> mianowicie jeśli tu trafiasz to albo cię nie znam albo ci podałem adres. Co z koleji oznacza że i tak się osobiście nie znamy.
No ale w sumie co za różnica przecież i tak to nic nie zmienia -> chociaż by mogło …
No więc zacznę może tak mam innego bloga – chciałem napisać wiersz i gdzieś odleciało mi natchnienie .
Przeważnie popadając w stan nastalgicznego myślenia jestem w stanie cośnapisać dziś poprostu jakoś mi nie idzie
wiec piszę tu taką durną notkę bez sensu.
Chciałbym naprawdę czasem znać sens życia -> moja teoria zawsze głosiła że jedynym sensem jest jego brak – > z czego wynika że nie ma Boga chociaż w niego wierzę ale dopiero dziś na to wpadłem że brak sensu do tego zmierza.

I nic nie grzmi i nic się nie dzieję -> nie wierzę ani w kościuł ani kościołowi – > wierzę w jakąś wyższą siłę mogę nazawać ją bogiem.
Co dalej ? Nie wiem dziś w sumie ciężko mi coś kreatywnego wymyślić – szukam ciągle pracy -> ciągle nic ciekawego nie znalazłem jutro znów jakaś rozmowa -> zaczynam je traktować jak gry kiedyś w końcu wygram główną nagrodę albo i nie .

Co ja jeszcze chcialem napisać hym ?
Sam nie wiem może napisze coś innym razem
Ludzie napiszcie mi chociaż że czytacie  – chciałbym to wiedzieć -> do szczęscia mi to nie potrzebne ale chciałbym wiedzieć
pozdro

Kosmodrony

O ironio leci do nas UFO a właściwie to podobno nawet 3 ;P ciekawe jest to że mają dolecieć poglądać konieć świata w 2012 w grudniu w którym to kończy się kalendaż majów. Jak pierwszy raz o tym słyszycie polecam Google tam wszystko można znaleźć

no cóż nowy rok nowe nadzieje nowe plany, podniesiony Vat, drożejące paliwo, brak pracy, mentalna exmisja
nawet nie ma przeciw czemu się buntować przecież to my sobie zgotowaliśmy ten los

Czasem myślę sobie że jestem z innej planety i może te ufo lecą po mnie ;P
a czasem myślę żę lecą zniszczyć ziemie, tylko po co ją niszyczyć, po co nas niszczyć my się kurwa sami zniszczymy.
Czekam z utęsknieniem gdy ktoś wprowadzi podatek od życia, ciekawe czemu jeszcze za oddychanie nie trzeba płacić

Na mój gust ziemia tak czy siak chyli się ku upadkowi zanieczyszczamy ziemie srając sami pod siebie
gdybym był obcym na tej planecie i miał za zadanie ją ratować miałbym ogromny dylemat
bo co tu ratować ?? chociaż może samą ziemie ratowąc tak ale ludzi ? jeśli już to nie wielu – nie zasługujemy na to by nas ratować.
Nie zasługujemy na to by żyć.
Najgorsze jest to że nic tego chyba nie zmieni

Życze wszystkim szerokiej drogi do nieba.

taki sobie mgr

Witaj moja rzesza fanów :)
no cóż właściwie nigdy się niczym nie chwale
to będzie jeden wyjątek
od 21 grudnia tego roku jestem
MGR INŻ. elektronik
no cóż stwierdzam żę trzeba to gdzieś uwiecznić
choć gówno to w moim życiu zmienia
to może nie czas na osądy
teraz szukam pracy
:D jak ktoś potrzebuje
bezrobotnego mgr ;) elektroniki
to zgłaszam sie na ochotnika
oczywiście nasz kraj ostudza me zapały
i pewnie w szukaniu mi nie pomoże
tak więc gdy przestanę pisać
to znaczy że wyprowadziłem się pod most ;]
adresu mogę nie zdążyć podać więc
szkoda gadać
pozdro

Poszukiwania

Nieszczęśliwy kraju w którym ludzie się kochają
czemuś mi to uczynił żeś me życie w piekło zmienił
bo ja w twoich progach patryiotyczną miłością uwięziony
nie mogę znaleźć pracy i zarabiać mamony

materialistą nie jestem …
pieniądze to nie wszystko
ale gdy pieniądza nie ma w życiu wieczna zima

kochani politycy co dobrobyt obiecali
czemu tylko swoje kieszenie wypchali
dziś patrzę na was z góry
za wasze dobrodziejstwa obedrą was ze skóry

a na ziemi pokój ludziom dobrej woli

Roman Tyk

Czasem czuję się jak Neo w pierwszej części Matrixa
nieustanie czegoś szukam, z chęcią podążyłbym za królikiem gdyby jakiś się napatoczył
gdybym miał do wybrou czerwoną i niebieską pigółkę jak myślicie którą bym wybrał ?
a którą wybrali byście wy?
Nieustanna ucieczka w sny bo rzeczywistość poraża.
Ilu z was chciało by wreszcie się obudzić ?
ja na pewno …

Nierealne zachody słońca

Wyślizgane powietrze zakrzywionym podmuchem
rozwiało wątpliwości nierealnego bytu nicości
rozświetlona łuna wygiętego powietrza,
rozpędzona nieistotnie, do granic możliwości

wznosząca tumany pod przestrzennego kurzu
zawirowała w świadomości, monotonnej codziennośći
księżycowa ciemność rozświetlona mrokiem
przygaszona bezlitosnym, wschodem słońca

ciemność rozproszonego kwantu energi
wyodrębnionego z wewnętrznego drżenia
nieograniczona moc kawałka trytu
bezustanna reakcja życiowego nieistnienia


Gorzej

Zawsze może być podobno gorzej
ze mną chyba jest gorzej
bo jak nazwać stan w którym facet
nie myśli o niczym tylko o pięknych
zmysłowych, pociągajacych, czarujacych kobietach
Widze je wszędzie, prawie każda kobieta ma
w sobie coś co mnie pociąga, czuje się jak zboczeniec.

Ale kim że jest taki zboczeniec ?

Przecież nie gwałcę, nie molestuje, nie narzucam się
sam się chamuję, ciągle tego żałuje.
no cóż nie jestem ani typem uwodziciela ani gwałciciela
do czego mi ten dar, dostrzegania piękna w kobietach ;/
niepotrafie, moze nie chce tego wykorzystać

mimo to ciągle nie mogę spać, widze twarze, uda, piersi, stopy, ciała
to nie jest normalne, nie umiem kochać a cenie piękno
może jednak w środku wciąż żyje we mnie romantyk
ale nikt go jeszcze nie odkopał może czekam własnie na ciebie ?

Idealna bajka

Ile kobiet może podobać się facetowi ?
Myślę że braknie rąk człowiekowi
ile z nich jest ideałem ?
myślę że za dużo palców u nogi

Ideał

Najgorsze gdy spotka się ideał a nie można z nim być nie jest to że nie można z nim być tylko to że nie potrafi się o nim zapomnieć.

Westchnienia

No cóż nigdy nie myślałem że stanę się tak bezradnie nie potrzebny – użalam się nad sobą no ale jakoś ciągnę ten pociąg wagon za wagonem. Nie wiem gdzie jest kolejna stacja i kiedy do niej dojadę ale z utęsknieniem wyglądam jej przez okno. Kończą się moje ostatnie wakacje studenckie, no chyba że moja praca dyplomowa się komuś nie spodoba tfu tfu. Kiedyś pomagało mi to że pisałem sobie żale na blogu, teraz wyglądając jakiegoś zainteresowania tym co pisze, zdaje sobie sprawę z tego ze chyba nikt tego nie czyta.
Zresztą wszystko jedno przecież tego chciałem mieć swój własny kąt do którego nikt nie zagląda ;/ to się kurna spełniło. A ja jeszcze marudzę;/

Kiedyś napisałem komuś „czasem trzeba zwolnić – zatrzymać się poczekać aż życie cie wyprzedzi spojrzeć na nie z perspektywy i wtedy zacząć działać ” szkoda tylko że sam nie potrafię się zastosować. Moje zwolnienie zamieniło się w zatrzymanie całkowite spoglądanie z perspektywy jest jak przewidywanie przyszłości a o działaniu mogę jedynie po śnić albo po oglądać na filmach.

dziś nie napisze nic swojego zacytuje:
 .
„Open your eyes, open your mind
proud like a god don’t pretend to be blind
trapped in yourself, break out instead
beat the machine that works in your head”

A kto to napisał ? to taki konkurs poszukajcie sami nagrodą będzie wycieczka do mojej głowy

Urodziny

Cóż dużo pisać
na drugim blogu napisałem wczoraj wiersz niechaj i tu on się pojawi:P

Kolejny dzień narodzin nieuchronnie odliczany
kolejne święto przez przyjaciół zapomniane
Już nie świętuje, nie liczę na życzenia
przecież i tak nie doczekam ich spełnienia

miłości radości szczęścia ,wszystkiego dobrego
któż z was życzył mi czegoś szczerego?
pieniędzy , prezentów, podarków
nie potrzebuję i bez nich lepszym się czuje.

Niczego nie chcę, chyba wszystko już miałem
poza sercem które tobie  oddałem…
z utęsknieniem oczekuje na jego spotkanie
lecz ono zapomniało do kogo należało

co dalej :) ano nic
słucham jakiejś wieśniackiej muzy starszy o kolejny zasrany rok
zmieniony zajebistymi doświadczeniami :D hahahahahaha
odczułem jak przewidywałem poetycko kopę nieszczerości
wymuszonych życzeń sztucznych uśmiechów

jedyne co było szczere słowa mojego ojca kończącego wymieniać durne życzenia
„…i szybko się wyprowadź…”

Po wielu dniach męczarni z moim układem do pracy dyplomowej nareszcie skończyłem część praktyczną
zostało napisać kilkadziesiąt stron i obronić. Jestem szczęśliwy bo działa i mimo całej tej nie szczerości
w głębi ducha czuje się naprawdę lepszy.
Po 4 dniach ślęczenia przed komputerem i pisania durnego programu do pracy dyplomowej wreszcie dziś w dniu urodzin
mogłem sobie dychnąć. Na to konto umyłem auto i wraz z sąsiadem pomalowałem kolejny kawałek naszej klatki.
Niby powinna pomalować ją wspólnota ale twierdzi że nam się malowanie nie należy :) (klatka 15 lat nie malowana) .
A na koniec postawiłem całej hołocie która zwie się moimi znajomymi po dwa browce niech się cieszą i myślą że
durny Marcin wierzy w te durne nieszczere życzenia.

Szkoda że nikt tego pewnie nie przeczyta bo chciałem się komuś wygadać i jak zwykle gdy ja mam ochotę się wygadywać to nie ma komu. Bezsenność mi doskwiera znów nie mogę spać. Jak na ironie moja uczennica (korki matma) odkryła ostatnio jak to jest być samotnym w tłumie ludzi (znajomych). Spytała mnie czy wiem jak to jest, jak miałem jej powiedzieć że ja to czuje od kiedy sięgam pamięcią.
Mam 25 lat nie mam pracy , mam większą wiedze i doświadczenie niż jakaś połowa tego zasranego narodu, wywyższam się i tak naprawdę nic w życiu nie osiągnąłem ale coś każe mi iść, iść do przodu bo za kolejnym zakrętem może być to czego zawsze szukałem. Czy to czcze marzenia ? nie wiem ale pewnie nie wyróżniam się niczym spośród połowy narodu do której nie chce się zaliczać.

Piszcie smutno tu gdy panuje taka cisza.

Uwznioślone natchnienie

Gdzieś pomiędzy niczym
w gwiezdnym pyle szukam sił
odnaleźć je chce, odnaleźć mogę je
siła, wiara, skupienie chce i coś zmienię

do przodu, do przodu idę
ruszam z pierwszego biegu
wkrótce go zmienię, przyspieszę
dotrę do celu..

biegnę, biegnę  do słońca, obracam twarz
galopem przemierzam krainy
poznaje światy, wkraczam na wyżyny
zbliżam się do szczytu uznania i zachwytu

ogarnia mnie cisza …
otula mnie wiatr …
czuje się wolny
odlecę jak ptak 

Burdel na kułkach

Tak sobie myślę co ja tu właściwie kurwa robię – i jakbym nie myślał to nie wiem. Mam jeden z tych dni kiedy ma się ochotę wziąć AK47 i strzelać do ludzi. Gdzie nie patrze widzę wszystko to czego nienawidzę – stałem się nieczuły zgorzkniały i smutny. To ciekawe ale nie wierze w uśmiechy ludzi ;/ nie wierze w ich dobre intencje. Nie wierze nawet łzom. Przestałem wierzyć nawet sobie – nie wiem co z sobą robić kolejne dni spędzam na toczeniu życia dalej mimo iż nie posuwam go do przodu, a tylko utrzymuje stan obecny. Tak ciężko jest coś zmienić że boje się nawet próbować. Znów po latach zacząłem patrzyć w ściany popuszczając niekontrolowany przepływ myśli. Nic dobrego to nie wróży – jeszcze trochę i zostanę jakimś psychopatycznym mordercą albo gwałcicielem ;/ . Od ześwirowania powstrzymuje mnie tylko cienka nić nadziei że kiedyś coś się zmieni. Ale doskonale wiem że nic się nie zmieni dopóki sam czegoś nie zrobię. To jakaś paranoja gadam sam ze sobą jestem tak idealny że sam odpowiadam sobie na pytania na które rzekomo nie znałem odpowiedzi. A właśnie wracając do poprzednich rozważań jest jeszcze coś – nie potrafię się decydować nie wiem dlaczego zawsze podejmowałem decyzje w mgnieniu oka a teraz wole czekać aż ktoś wybierze za mnie stałem się jakiś nie życiowy. To chyba przez ten sweetaśny świat który mnie otacza – jak widzę ludzi którzy są zakochani pod-jarani, słodkie komentarze pod zdjęciami, notkami – rzygać się chce – nie umiem kochać płakać wierzyć , nie staram się nawet rozumieć . DO dna z tego punktu jest tak blisko że sam nie wierze że kiedyś byłem szczęśliwy. W życiu piękne są tylko chwile … jeśli ktoś myśli inaczej żal mi go – ale to wasze życie nie zróbcie w nim takiego burdelu jak ja zrobiłem w swoim .

Życie

Podobno prawda nawet najgorsza jest lepsza niż kłamstwo – więc dlaczego nie można się całkiem uwolnić od kłamania.
Czemu czasem wbrew przekonaniu coś każe mi kłamać ;/ nigdy tego nie mogłem zrozumieć – wewnętrzna pokusa człowieka który nie boi się mówić prawdy, czemu jest tak silna że mimo wszystko czasem zwycięża. Może faktycznie istniej szatan ;/ który szeptał mi do ucha co mam robić . Skłamałem – w nie istotnej sprawie ale po fakcie rozpętała się burza. Jutro dojdzie fala kulminacyjna i mnie zmiecie z powierzchni ziemi. Nienawidzę kłamców , nienawidzę kłamać nienawidzę siebie bo czasem nad tym nie panuje.

Ludzie mówcie prawdę kłamanie pomaga na chwile, albo nie pomaga wcale. Jednym kłamstwem można zniszczyć wszystko co się buduje latami nie warto ryzykować.

Wiara

Wierzyłem w ludzi lecz zawodzili
wierzyłem w  przyjaźń lecz mnie zdradziła
wierzyłem w miłość lecz mnie opuściła
wierzyłem sobie lecz się zawiodłem
wierzyłem w Boga …

Nie wierze w ludzi ,ludziom też nie wierze
nie wierze w przyjaźń, przyjaciołom nie wierze
nie wierze w miłość i miłości nie wierze
wierze w Boga, kościołowi nie wierze
uwierzę w siebie …lecz kiedy nie wiem.

:(