Archiwum dla Kwiecień, 2015

To tylko pomówienia

Dziwnie foremny kształt nieskończenie zdeformowany
moje myśli, wyłonione z chaosu nieskończoności
to tylko ja, nie koniecznie sensownie opakowany
zakręcony kapslem butelki piwa, jak dżin w lampie.

Znam dno wiodące do drogi, przeglądam się w odbiciu szkła
moje życie przeplatane nostalgią codzienności
to tylko ja, dziś z uśmiechem mimo cisnących się łez
w pocie czoła podnoszę się do słońca, niczym motyl w locie

odwróciłem ogonem kota, kolejny raz od taka moja psota
moje spojrzenie pełne nadziei mimo wszystkich wad
to tylko ja, z chaosem w głowie pełnej pomysłów
kreatywnie posądzony o wariactwa, odchyły – jakieś pomówienia.

Ślad

Cierpliwie czekam mimo wrzącej krwi
wszystko we mnie buzuje, para z uszu
trenuje spokój w duchu i siłę woli
wytrwale wierzę bo tylko tyle mogę

Był przypływ na dobry początek
trzęsienie ziemi, obmyte tsunami
powalony jak drzewo z korzeniem
na dokładkę złudna cisza po burzy

nadzieja na lepszą pogodę jutro
czcze marzenia, złudne oczekiwania
kolejne anomalie, wyrażone milczeniem
zarwane noce, poszarpane półsnem

mogę spróbować żyć bez wschodu słońca
bez snu, bez uśmiechu i pogody ducha
mogę zapomnieć twoje imię raz jeszcze
lecz oczy twe wypaliły ślad w sercu

cierpliwie czekam mimo wrzącej krwi
wytrwale wierzę bo tylko tyle mogę