Archiwum dla Styczeń, 2015

Przedsionek…

Widziałem to… otchłań, przeszywające zimno
może ktoś z was też tam był ? może ty ?
ogarnięty chłodem, gęsia skórka na plecach
nieopisywalne uczucia tłoczące się w sercu
ja sam po środku pustki, samotny odkrywca

Pewnie jeszcze tam wrócę, niecodzienne piękno
może ktoś z was ze mną pójdzie? może ty ?
zmrożony, odrętwiały powolnie stawiam kroki
nieprzenikniona cisza, spokój rozglądam się
nikt nie podąża za mną w stronę światła – blask

Oślepiony miłością przyszłych dni – nadzieja na świt
może szkliste twe oczy zabłysną w ciemności ?
oszroniona szyba, szkląca się promieniami nocy
dźwięki skrzypiącego śniegu zdeptanego butami
niby to mróz, lecz mnie tak gorąco – ogień

Pali mnie w piersi, me serce hartuje ducha
może ktoś z was czuł to co ja? może ty?
wichura uczuć, niby zamieć, niby cichy szept
niejednoznaczne obrazy, slajdy kluczowych chwil
ostatnie tchnienie, szybki wdech, wydech i znów…

Tęsknie za górami

W sumie miałem cholerną ochotę napisać coś nowego tymczasem wzięło mnie na wspominki.
Wydaje mi się że tego tu nigdy nie publikowałem. Możliwe że powstało to dnia 03/05/2010, natomiast pewności nie ma.
Nie jest to jeden z tych wierszy który zapada w pamięć i nie chce jej opuścić. Ale chyba właśnie szukam sił…
by ruszyć do przodu.

Gdzieś pomiędzy niczym
w gwiezdnym pyle szukam sił
odnaleźć chce, odnaleźć mogę je
siła, wiara, skupienie chce i coś zmienię

do przodu, do przodu idę
ruszam z pierwszego biegu
wkrótce go zmienię, przyspieszę
dotrę do celu..

biegnę, biegnę do słońca, obracam twarz
galopem przemierzam krainy
poznaje światy, wkraczam na wyżyny
zbliżam się do szczytu uznania i zachwytu

ogarnia mnie cisza …
otula mnie wiatr …
czuje się wolny
odlecę jak ptak