Archiwum dla Grudzień, 2014

Rozrachunek

Poetycka przesadna odwaga w pisaniu głupot
mądrości wyssane z palca namalowane abstrakcją
niewielkie postępy w realizacji prostych założeń
przesadny optymizm, wyzwolony z okowy realizmu
niewiele rozumiem, wszystko po prostu się stało
dzieje się nadal na mych oczach – ewolucja

Bywam, chociaż miało mnie podobno nie być – już.
Skończyć się nie umiem – nie wiem kiedy się zacząłem.
ale trwać mi każą, bym rzeźbił słowem, nieprzeciętnym
warto mówią, a ceny za poetyckie uniesienia nie znają
nieistotny – kolejny dzień mojego nowego ja…
Zabarwiony tęczom krwistych plam na linii życia

Spoglądam w niebo przed północą pełną ognia
wyczekuję kolejnego końca – mimo że początku nie pamiętam
dlaczego tak ważny zawsze jest koniec – nieistotne
o szaleństwo posądzony, uśmiecham się złowieszczo
pełny pasji, planów, fascynacji, a może miłości ?
w głowie nowe, czy aby na pewno? może tylko niezrealizowane?

Święta

Niby takie same jak zawsze – święta ?
świerk świdruje swym zapachem nozdrza
lampki migocą, pobrzmiewają kolędy
hałas pracy kuchennej ekipy kobiecej
woda wrze, w telewizorze ktoś się uśmiecha

niby tylko Ciebie tu brak – to fakt.
może u ciebie pachnie tak samo ?
kolorowe dźwięki snem unoszą mnie
zamykam oczy, widzę twój cień uśmiechu
zimny wiatr dmie rozmytymi obłokami

niby więcej Cię tu nie zobaczę – łza
może wszystko pachnie inaczej …
gęsia skórka na plecach, strach?
pokrętny znak twojego wspomnienia
zagryzam łzę pierogiem, wymuszam uśmiech

niby jutro będzie zupełnie nowe dziś
może na lepsze wszystko się zmieni !
z nowym dniem, nowe życie, nowe nadzieje
twój uśmiech, uwolniony od mojego smutku
moje lepsze ja bez ciebie… sam nie wiem.

Z okazji tych kolejnych świąt (mimo że dalej ich nie lubię) chciałem mimo wszystko życzyć wam przede wszystkim zdrowia -> bo tego nigdy za wiele -> szczęścia bo bez uśmiechu życie nie ma sensu -> miłości bo ona dopełnia nasze życie -> Na koniec chciałbym życzyć żeby wasze święta były takie jak sobie wysmażyliście. Amen

Podświadomość

„Czując się zdrowymi, tworzymy zdrowie; czując się bogatymi, bogacimy się.
A ty jak się czujesz ?”
I czemu aż tak źle ?
Ja zawsze mówię że dobrze, chociaż przemawia przeze mnie przesadna skłonność do optymizmu. A przynajmniej tak próbują mi wmówić ludzie. Najdziwniejsze jest to że gdy z kimś rozmawiam i o to pyta to ja naprawdę czuje się dobrze.
Bo źle to ja się czuję jak nie ma z kim rozmawiać….
Wiec tego nie mówię.
Przeczytałem ostatnio fajne porównanie:
W człowieku współistnieje świadomość i podświadomość.
Człowiek jest jak statek ->
podświadomość to cała załoga, środki i zasoby dzięki którym statek może płynąć
załoga nie ma własnego zdania -> załoga słucha rozkazów żeby wiedzieć dokąd płynąć i jak.
Kapitan dowodzi załogą->i role kapitana ma świadomość.
I teraz najważniejsze żeby statek płynął kapitan musi wydawać rozkazy: jasne, klarowne, spójne i jednoznaczne.
Jeśli jest inaczej statek może się rozbić…
I tak samo jest z człowiekiem podświadomość wykonuje nasze rozkazy nie mamy na to wpływu ona słucha świadomości.
Tak wiec gdy mówisz sobie że coś się nie uda – to podświadomość wszelkimi siłami właśnie do tego dąży.
I odwrotnie gdy mówisz sobie że coś się zrobisz to podświadomość pomaga ci w tym.
I na koniec powiem upraszczając że niektórzy twierdzą że podświadomość ma o wiele większą moc niż tu to przedstawiam.
Ps nie wiem po co to piszę :D przecież i tak powiecie że pierdolę od rzeczy :D

Tak trudno uwierzyć … prawda?

Czuwasz gdy odwracam wzrok, twoja w tym głowa
by jutro było lepsze niż dziś, tylko że jutro
jutro może mnie nie być, zatracone inspiracje
muzyka, dźwiękowe uniesienie, obraz dobra

Jesteś, ale właściwie kim ? Jesteś w ogóle?
moje złudzenie, wyobrażam sobie coś, urojenie
zaniedbanie – kilka słów za dużo, głupi nawyk
jutro ja też tu będę, czyli właściwie gdzie ?

Wiem że coś się dzieje – modlitwa w nadziei
ciemność i cisza, nieprzeniknione piekło
rwąca rzeka abstrakcyjnych pomysłów na jutro
może uratujesz? Czuwasz gdy odwracam wzrok?