Archiwum dla Luty, 2011

kolorów boki ->

Witam !
Po krutce opowiem wam moja historię bajka będzie naprawdę krutka.
Kidyś tam się urodziłem, przeżyłem 25 lat czas zleciał czasem dobrze się bawiąc
czasem płacząc. Technikum ukończone z wyroźnieniem studia średnio na jeża ale w miare dobrze
umiem liczyć – licze na siebie. Ale może jednak nie do końca wszystko jest piękne.
Są ludzie którzy są artystami mają talent ładny głos dobre pomysły, inni są geniuszami mają mózgi wypchane wiedzą,
jeszcze inni nic nie potrafią ale mają szcześćie do interesów. Można wymieniać długo albo nawet w nieskończoność.
Co człowiek to inna historia .
Ja nie jestem ani lekażem, artystą, politykiem, czy innym gangsterem = jestem elektronikiem/elektrykiem/ informatykiem -> niby gościem co się zna
Co krok to człowiek słyszy jaka to zajebista profesja
mimo wszystko nie mogę znaleść pracy
nie użalam się nad sobą ale chyba popadam w paranoje
całe życie wpajano mi że znajde pracę jakby to bylo coś oczywistego
myslałem że jestem wyjątkowy – > a tak naprawdę jestem jak wszyscy
naiwny i łatwowierny
takie to kolorów boki …

Wspomnienie

Widziałem dziś wspomnienie -> lecz czy warto dziś wspominać?
Czy warto się zastanawiać nad minionym czasem, nad tym co było ?
Zawsze gnając do przodu byłem krok w przód ,,,
czemu utknąłem wspominając ludzi którzy o mnie zapomnieli
czemu tęsknie za tym co było skoro teraz też nie jest źle ?

Przecież to ja powiedziałem żę ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia i my sami…
mówiąc to x lat temu nie wiedziałem jak sam będę się ograniczał ->
wspomnieniami, tęsknotami, smutkami bezradnością i własnym lenistwem…

tak to że coś nam w zyciu nie wchodzi to nie jest wina losu -> to tylko nasza wina, nasze lenistwo
czemu wiedząc to dalej tkwie w tym samym punkcie ;( w moim własnym bagnie

czy zna ktoś recepte na szczęście ?  podziel się nią ze mną ;)

Kiedyś wiedziałem co to miłość – > dziś nie wiem
kiedyś wiedziałem co to szczęście -> dziś nie wiem
kiedyś miałem jakiś cel -> dziś nie wiem czy jakiś mam
kiedyś iedziałęm czego chce -> dziś chyba nie wiem

właściwie powinienem być przykładem jak z romantyka zrobić kalekę emocjonalnego
ale wyszło by na to że się nad sobą użalam ->a ja nie czuje się wcale z tym wszystkim źle
właściwie czuje się dobrze -> tylko nie potrafię ruszyć do boju z przeciwnościami
a moze potrafię tylko jakoś niezgrałem się z czasem -> podobno jest kryzys

musze znaleźć prace wyprowadzić sie spłodzić dzieci i sie zestarzeć pracująć na emeryture której
albo nie dostanę :D albo będzie tak ogromnie wielka że umre z głodu , albo w najlepszym wypadku umre zanim ją dostane :D

mam 25 lat wyższe wykształcenie dziewczyne jestem zdrowy normalny i zdolny a do tego pełny życia
niech mi ktoś kurwa wreszcie powie czemu ciągle żyje przeszłością, czemu ciągle tęsknie za czymś (może kimś) czego nie ma od tak dawna żę nie pamietam co to było.
czasem chciałbym maszynę do cofania czasu -> ale może poprostu przydała by się maszyna do kasowania pamięci

rozpisałem się chciałem zrobić rozrachunek z przeszłością i isć do przodu ale cholera wie czy to coś pomogło
miło było by poczytać jakieś ciekawe rady pozdro ….