Archiwum dla Październik, 2010

Roman Tyk

Czasem czuję się jak Neo w pierwszej części Matrixa
nieustanie czegoś szukam, z chęcią podążyłbym za królikiem gdyby jakiś się napatoczył
gdybym miał do wybrou czerwoną i niebieską pigółkę jak myślicie którą bym wybrał ?
a którą wybrali byście wy?
Nieustanna ucieczka w sny bo rzeczywistość poraża.
Ilu z was chciało by wreszcie się obudzić ?
ja na pewno …

Nierealne zachody słońca

Wyślizgane powietrze zakrzywionym podmuchem
rozwiało wątpliwości nierealnego bytu nicości
rozświetlona łuna wygiętego powietrza,
rozpędzona nieistotnie, do granic możliwości

wznosząca tumany pod przestrzennego kurzu
zawirowała w świadomości, monotonnej codziennośći
księżycowa ciemność rozświetlona mrokiem
przygaszona bezlitosnym, wschodem słońca

ciemność rozproszonego kwantu energi
wyodrębnionego z wewnętrznego drżenia
nieograniczona moc kawałka trytu
bezustanna reakcja życiowego nieistnienia