Archiwum dla Styczeń, 2010

taka cisza jak ta…

Co naprawde słyszysz gdy zamykasz oczy ?
szum…
z tego szumu mógł bym składać różne dzwięki dosłuchiwać się muzyki , a słysze nie ustanną obecność samotnośći.
Borykam się z własnym przeznaczeniem – nie umiem ruszyć z miejsca w którym wszystko się zatrzymało.
Nierozumiem tego , kiedyś to ja napędzałem wszystko dokoła – a teraz czuje sie jak hamulec którego nie da się odblokować.
Starzeje sie ? Sam już nie wiem .
Kimkolwiek jesteś ty co to czytasz pomysl nad tym jak marnujesz dziecinne lata lub jak je już zmarnowałeś. Kimkolwiek jesteś zastanów się czy jesteś silnikiem który gna do przodu czy hamulcem który się zablokował.
Gdziekolwiek jesteś daj mi radę jak mam żyć by znów być szczęśliwym.
Prawdziwe szczęście to nie pieniądze samochód dom dzieci i inne gówna.
Szczęściem jest miec cele, marzenia, chęci, przyjaciół, przygody, a nawet wiare chodzby w własne siły. Jeśli tego nie widzisz to jesteś ślepcem i całe życie nim będziesz.
Raz otwarych oczu nie da się zamknąć , choć wiatr w oczy piach sypie…
Otwórz oczy a świat nigdy już nie będzie taki sam…

Telefoniczne więzienie

Wciąż dzwonisz, dzwonisz, dzwonisz…
Stanowczo nie odbieram by nie słyszeć twego tonu.
 a ty dzwonisz i świergolisz
zdecydowanie wyłączam dzwonek by odetchnąć…
zanika hałas, odsapnę na chwilę
jakaś wibracja, niemiłosierne drżenie
wciąż dzwonisz, dzwonisz, świergolisz…
opętany natchnieniem walczę z urządzeniem
duszę poduszką, kołdrą , duszę bez skutku
powolutku – wymyślam na ciebie sposób
może ci wbiję nuż w bebechy …
wyciągnę baterie i zgaśniesz – niestety.
dla mojej uciechy….

Świeta święta i po świetach.

Witam w tym nowym pełnym nadziei roku ;) Jak na razie stwarza drobne problemy ale tak to jest „młode nie zawsze słuchają” .
Ale wracając do tego co mnie natchnęło do pisania ;) czy zastanawiał się ktoś z was jak bardzo zdjęcia fotograficzne zmieniły swoje przeznaczenie?
Kiedyś zdjęcia były pamiątką ;) po miłych chwilach po uroczystościach itp. Czym są dziś?
Uświadomiłem sobie to już dość dawno, ale dziś mi się przypomniało gdy to po świętach i nowym roku ludzie zaczęli zalewać portal nasza-klasa swoimi fotosami. Więc do czego używamy zdjęć dziś ?
Odpowiedz jest prosta i właśnie najlepszym przykładem jest nasza-klasa. Zdjęć używamy by się chwalić. Każdy ma swój sposób na tą czynność nie widząc tego jakie to jest chore i nie potrzebne.
Proste przykłady:
Zdjęcia ślubne – Patrzcie jakiego mam fajnego męża/żonę itp
Zdjęcia wytapetowanych pół nagich lasek – Jej jaka ja jestem fajna mam ładne ciało, wszyscy mnie lubia.
Samochody – no cóż wiadomo co to oznacza :D
Domy – Podobnie jak samochody
Małe Dzieci – Patrzcie podziwiajcie są takie ładne ( no cóż rzadko widać zdjęcia dzieci starszych – wskazuje to na fakt że rzadko wyrasta z nich to co by chcieli ;)( patrz zdjęcia wytapetowanych pół nagich lasek)
Imprezy – w sumie te są najnormalniejsze ;D bo po prostu robione dla zabawy i wstawiane dla zabawy ale czy na pewno ? (Krzysiek pamiętasz co się działo o 3 ? nie to masz zdjęcie)

Zastanawiałem się co im to daję że upublicznią swoje życie? Ktoś mi podpowiedział że ludzie się chwalą czymś dobrym wtedy gdy coś złego chcą zamaskować. Ale niestety sprawdzić tego nie mogę.

Na zakończenie powiem jeszcze że ludzie naprawdę są ślepi nie widzą tego jacy bywają żałośni.(Nie usprawiedliwiając siebie.)

Bezsenność

Bezsenny nocą , śpiący za dnia. Jestem trochę jak wampir chociaż nie wysysam z was życia. Wielu życie dałem – teraz zapomnieli moje imię. Tak kończą bohaterowie których osiągnięcia się nie liczą. Każdy z nas gdy jest dzieckiem ma takie wewnętrzne marzenie , pielęgnuje je w sobie, rozwija , karmi, podsyca. Czym ono jest ? Niektórzy chyba nie muszą pytać. Każdy z nas chce być wielki – chce coś osiągnąć : Umysły ścisłe chcą coś wynaleźć, odkryć , umysły humanistyczne chcą pozostawić po sobie niezniszczalny pomnik. Przykre jest to że każdy z nas ma takie marzenie, ale tak naprawdę rzadko kto je potrafi zrealizować. Różnie toczą się ścieżki życia, nie wiem czemu któregoś dnia po prostu przestajemy wierzyć w siebie. Co gorsza przestajemy wierzyć w marzenia ,ja czasem przestaje wierzyć w cokolwiek. To dziwne ale moje życie bez wiary staje się puste, nic nie znaczące. Nie umiem się wziąć w garść. Powiedzielibyście depresja zaczęli pocieszać, nie taki cel tego wywodu. Przecież nadal czerpię przyjemności z życia, nie poddałem się, niby nie jestem sam, niby doceniam to co mam. Niby wiem czego chce – niby bo tak naprawdę nie widzę sie w waszym świecie, nie pasuje tutaj.

1/2 ludzi na tej planecie wiedzie życie bez wyższych celów – dla nich liczą sie pieniądze, pozycja, dobra materialne. Mnie to nigdy nie bawiło , to co robiłem, robiłem w imię przyjaźni, miłości , wiary i w imię kilku podobnych idei. Co za to dostałem ? Przyjaciele mnie zdradzili , w miłość nie wierze – nie znam jej „nie umiem kochać” a wiara – sam nie wiem co się z nią stało „evrybody lies” to jak mam mówić o wierze.

A mimo wszystko jutro znów wstanie dzień a razem z nim ja, i znów nie myśląc o tym kim jestem przeżyje kolejny dzień udając że wszystko jest ok. 
ciekawe ilu z was robi dokładnie to samo co ja ???